"Dlaczego w rządzie są Ukraińcy?". Polska 2050 chce kary dla Czarnka
We wtorek doszło do burzliwej dyskusji w Sejmie. Wszystko zaczęło się od wystąpienia posła PSL Jarosława Rzepy, który określił Dariusza Mateckiego z PiS mianem "politycznego pasożyta", zarzucając mu budowanie kariery politycznej na podsycaniu emocji społecznych i szerzeniu mowy nienawiści. Do słów polityka ludowców odniósł się Przemysław Czarnek.
– Trzeba być wyjątkowym hipokrytą, aby mówić do kogoś, że jest pasożytem, a popierać rząd, który twierdzi, że ludobójcy z OUN-UPA to są "tak jakby żołnierze niezłomni". Wy jesteście pasożytami. Wy jesteście zdrajcami narodu polskiego i interesu narodu polskiego. Z tego miejsca półtora roku temu debatowaliśmy nad ustawą o zakazie banderyzmu i ustawą o kłamstwie wołyńskim, która wprowadza karę pozbawienia wolności do lat trzech dla takich jak pan Szeptycki – powiedział.
Czarnek o "Ukraińcach obrażający Polaków"
– Już wiemy, dlaczego zamroziliście tę ustawę w komisji sprawiedliwości. Po to, żeby ten rząd utrzymywał w swoim składzie takich ludzi jak Szeptycki, którzy mówią, że ludobójcy, którzy mordowali setki tysięcy Polaków, to są żołnierze niezłomni. Wstyd, skandal. Żądam przerwy w obradach i zwołania Konwentu Seniorów celem wyjaśnienia tej sprawy. Dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków? – grzmiał Czarnek.
Nawiązał do wypowiedzi Andrzeja Szeptyckiego w radiu Tok FM. Wiceminister nauki porównał UPA do Żołnierzy Niezłomnych. – To byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – ukraińscy Żołnierze Niezłomni – stwierdził polityk ukraińskiego pochodzenia.
Komisja Etyki zajmie się Czarnkiem?
Okazuje się, że słowami Przemysława Czarnka może się zająć Komisja Etyki Poselskiej. "Nie ma naszej zgody na mowę nienawiści w polskim parlamencie. Dlatego złożyliśmy wniosek o ukaranie posła Przemysława Czarnka za słowa skierowane pod adresem wiceministra Andrzeja Szeptyckiego" – czytamy na profilu Polski 2050 na platformie X.